Czy warto pojechać do Paryża?

Pewnie powiecie, że to banał, że Paryż jako miejsce do odwiedzenia jest już passé. Ja jednak myślę inaczej. Byłam tam już kilka razy i wcale nie zamierzam na tym poprzestać. Ilekroć odwiedzam Paryż, tylekroć zakochuję się w nim od nowa i odkrywam coś nowego. Za każdym razem mam też dreszcze, jak sobie pomyślę, że chodzę po tych samych ulicach co Émil Zola i Edgar Degas.

Paryż to wieża Eiffla, naleśniki, kloszardzi, kawa pita w kawiarnianych ogródkach, metro wypełnione imigrantami spod każdej szerokości i długości geograficznej klimat każdego zwykłego miasta. A dla kontrastu Avenue des Champs-Élysées z najdroższymi sklepami, restauracjami i budynkami w mieście.

francuskie_sniadanie1To miasto nierozerwalnie kojarzy mi się także z miłością, a przeżyty tam romans z pewnością na długo zagości w pamięci. Kilka namiętnych nocy w małym, uroczym hoteliku i poranków, w które wraca się do rzeczywistości przy szklaneczce soku pomarańczowego i ciepłym croissancie, to fantazje łatwe do zrealizowania właśnie tam.

Najfajniejszy pobyt w Paryżu to taki, podczas którego można się „zgubić” w mieście, stracić całkowicie poczucie czasu i błądzić swoimi ścieżkami w poszukiwaniu doznań i wrażeń. A tych tu, uwierzcie mi, nie brakuje. Nie ma nic bardziej deprymującego niż bieganie od jednej atrakcji turystycznej do drugiej, stanie w wielogodzinnych kolejkach, aby wejść do środka i móc uważać ją za zaliczoną. Po takim natłoku informacji nadchodzi zmęczenie i zniechęcenie. A tymczasem można inaczej…

sekwana1Znakomicie jest rozpocząć dzień na krzesełku lub ławeczce w Ogrodach Luksemburskich z kubkiem kawy na wynos i świeżą bagietką. Można trochę pospacerować, a potem po prostu posiedzieć, pogapić się na ludzi, zieleń roślin i błękit lub szarość nieba – w zależności od pogody. Bardzo romantycznie jest przejść się po nadbrzeżu Sekwany, oglądając dawne ryciny i stare książki na straganach bukinistów. A potem wsiąść na jeden ze statków wycieczkowych i przepłynąć się, podziwiając z tej perspektywy architekturę Paryża. Dobrze jest przejść się do Muzeum d’Orsay, spędzić tam kilka godzin, w spokoju zanurzyć się w kontemplację tych obrazów, które nam się najbardziej podobają.

sekwanaMiasto składa się z 20 dzielnic (arrondissements), które otoczone są niczym murami obronnymi – obwodnicą. Tuż za nią mamy do czynienia z tanim budownictwem mieszkaniowym, które nosi nazwę boulevard périphérique. Paryż leży na obu brzegach Sekwany, co czyni je miastem „wodnym”, wzbogaconym w dodatku setkami fontann i wodopojów. Źródełka na placu Paula Verlaine’a, na skwerze Lamartina i de la Madone, wypływają z głębokości 500 m, dlatego wiele osób napełnia tam butelki i zabiera wodę do domu. Jest ona bardziej miękka niż ta kranowa, co nadaje kawie i herbacie bogatszy smak. Co roku latem, podczas Festiwalu Paryskiej Plaży (Paris Plage) nad brzegami Sekwany gromadzą się tłumy ludzi. Fontanny w parku w Wersalu, na życzenie Ludwika XIV zostały tak zaprojektowane, aby mogły działać jednocześnie. Do osiągnięcia tego efektu potrzeba było 10 lat prac inżynieryjnych, wykopania 60 km kanałów i ułożenia pod ziemią 11 km rur, łączących 15 małych jeziorek i 8 sztucznych zbiorników.

żuawNadbrzeża Sekwany – od Pont d’Iene do Pont de Sully – w 1992 r. zostały wpisane na Listę światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.Oba brzegi Sekwany w Paryżu łączy ponad 30 mostów. Jednym z nich jest Pont de l’Alma, na postumencie którego został umieszczony posąg żuawa (kolonialnego żołnierza afrykańsko-francuskiej piechoty, noszącego mundur w stylu arabskim). Służy on do wskazywania zagrożenia powodziowego mieszkańcom Paryża. Jeśli posąg ma wody po kostki, znaczy, że Sekwana znacząco wezbrała. Podczas wielkiej powodzi w 1900 r. wody rzeki sięgały mu aż do łokci.

Dlaczego Paryż to miasto zakochanych? Bo łączy w sobie wszystkie czynniki, które wpływają na to, że robi się romantycznie. Są wspaniałe widoki, restauracje nierzadko z zabytkowym wystrojem w stylu belle epoque ze znakomitym jedzeniem, a także przytulne knajpki, miejsca spotkań zakochanych takie jak Pont des Arts, miejsca rozrywki na wysokim poziomie, przytulne hoteliki z intymną atmosferą cichych uliczek. Na Pont des Arts, ale także na innych mostach popularny stał się zwyczaj zapinania kłódek z inicjałami zakochanych na siatce płotu i wrzucenia klucza w odmęty Sekwany, pieczętując tym samym trwałość uczucia.

wieża_eifflaRomantyczne są też wieczorne spacery uliczkami Paryża i wspólne spoglądanie na migającą wieżę Eiffla – zawsze o równej godzinie, w zimie od zmroku do pierwszej, a latem do drugiej w nocy). Jeśli chodzi o romansowanie, Paryż jest miejscem idealnym i absolutnie niezawodnym. I nie ma szczególnie znaczenie to czy jesteście tylko amants (kochankami) czy amoureux (zakochanymi).

Paryż to także jedzenie, moda, sztuka… odbieranie miejsca i czasu w sposób absolutnie hedonistyczny. Potrzeby duchowe i fizyczne mogą być tu zaspokojone poprzez drobne przyjemności dnia codziennego. A wszystkie bodźce , które nas otoczą, wpłyną na sensulany rozwój naszego postrzegania świata. Jedzenie w Paryżu i w ogóle we Francji to czysta przyjemność. Począwszy od najrozmaitszych rodzajów pieczywa, które można zakupić praktycznie na każdym rogu ulicy w boulangerie poprzez sery, wina, zakupy na targach i bazarach, przepisy kuchni francuskiej, najbardziej znanej i lubianej na świecie.

Bagietka to najbardziej charakterystyczne jedzenie Francji, a także najpopularniejsze pieczywo w Paryżu. Określa doskonale jakość restauracji, gdyż jeśli do posiłku podają koszyki z jej świeżymi kawałkami, to znaczy że pochodzi z pobliskiej piekarni.

W ogóle jedzenie we Francji jest sztuką, która w Paryżu wznosi się na wyżyny. Typowe francuskie śniadanie to pieczywo, masło, konfitury, kawa, musli z mlekiem i sok pomarańczowy. W Paryżu posiłki jada się głównie poza domem, w bistro, kafejkach, barach ostrygowych, restauracjach, łącząc je ze spotkaniami towarzyskimi, miłym spędzaniem czasu i obserwowaniem otaczającego świata z perspektywy stolika ustawionego na chodniku. Takie miejsce biesiadowania jest popularne także w chłodne dni i wieczory. Wtedy na zewnątrz są wystawiane grzejniki i lampy gazowe, a goście mogą poprosić o koc do okrycia się.

chanelModa to kolejna cecha charakterystyczna Paryża. Czy warto zatem odwiedzić Paryż ze względu na nią? Na ulicach Paryża przecież ludzie ubrani są na ogół w ubrania z sieciówek. Owszem, bogaci ubierają się w znanych domach mody, gdyż działa tu najwięcej najelegantszych magazynów haute couture, ale też rzadko zdarza się ich zobaczyć na zwykłej ulicy. Domy mody mieszczą się na najelegantszych ulicach miasta – avenue Montaigne, Champs-Élysées, rue du Faubourg Saint-Honore, okolice placu de la Concorde. Oprócz kreatorów francuskich – Chanel, Dior, YSL Yves Saint Laurent, Chloe, Nina Ricci, Louis Vuitton, Givenchy, Jean Paul Gaultier, znajdują się tu siedziby największych marek modowych z całego świata – Marc Jacobs, Alexander Mc Queen, Stella McCartney, John Galliano.

Świat mody w Paryżu może się wydawać niezwykle wyrafinowany, ale i tak chodzi o to, aby sprzedać jak najwięcej. Podczas Paris Fashion Week organizowane są pokazy na wybiegach, które mogą znaleźć się w przestrzeni publicznej i wtedy najłatwiej zetknąć się ze światem wielkiej mody. Bez wątpienia moda, jak i kuchnia francuska, mogą pretendować do miana sztuki. Oprócz oczywiście tej sztuki, która obecna jest w paryskich muzeach, teatrach, salach koncertowych i na ulicach.

Paryż pielęgnuje swój wizerunek miasta artystycznego już od wielu wieków – co krok znajdują się tu muzea (tych dużych jest około tuzina), galerie, rzeźby, pomniki, uliczni artyści. Ale wartością artystyczną odznaczają się też projekty urbanistyczne – architektura, nie tylko ta zabytkowa. Wiele nowoczesnych budynków charakteryzuje się niepowtarzalnym i ciekawym dizajnem – choćby Centrum Pompidou, Musée du Quai Branly (Muzeum Sztuki i Cywilizacji Afryki, Azji, Oceanii i obu Ameryk), czy Ambasada Południowej Afryki.

Tak więc podsumowując – jeśli uważacie, że macie w sobie choć trochę duszy artystycznej – koniecznie jedźcie do Paryża, a na zawsze zostanie on w Waszych sercach. Jeśli zaś jesteście twardo stąpającymi po ziemi realistami, lepiej wybierzcie inne miejsce, bo Paryż będzie dla Was tylko kolejnym zaliczonym celem.

1 thought on “Czy warto pojechać do Paryża?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.