Czy warto po rozwodzie wrócić do nazwiska panieńskiego?

Z chwilą kiedy Wasze małżeństwo przestaje istnieć musicie na nowo zdefiniować siebie, odciąć się od starego i zacząć nowe życie. Powrót do nazwiska panieńskiego (rodowego) pomoże Wam przenieść się do przeszłości i przypomnieć sobie czasy kiedy myślenie o Waszej osobie koncentrowało się na słowie „JA” a nie „MY”.

Moje nazwisko panieńskie (rodowe) jest i było jednym z popularniejszych w Polsce. Za to imię dostałam mało popularne – ot tak, żeby się wyrównało. O ile imię lubiłam, właśnie dlatego, że było takie unikatowe i podkreślało moją indywidualność, o tyle nazwiska szczerze nienawidziłam. I naprawdę dzień ślubu, w którym mogłam je w końcu zmienić, był dla mnie wyjątkowy.

Wyjątkowy był też dzień rozwodu. Aczkolwiek nie ze względu na powrót do nazwiska panieńskiego, bo z tym zwlekałam aż kilka lat… Jednak przyszedł czas, kiedy i z tym postanowiłam się uporać. Wiadomo, że taka zmiana to trochę zamieszania – trzeba złożyć stosowny wniosek, poczekać na decyzję, potem zgłosić fakt zmiany nazwiska w urzędach i bankach, wyrobić nowe dokumenty, itd. Ale warto. Bo potem czuje się satysfakcję i taką siłę, że od teraz cokolwiek nie zrobimy, pracujemy na swoje nazwisko. Już nie na męża. Na swoje – jakie by ono nie było.

Poza tym okazało się, że moje nazwisko panieńskie (rodowe) nie było takie złe. Powróciły wspomnienia i po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że to bardzo ciekawe, ale kilka ważnych dla mnie momentów życiowych wiązało się dla mnie z osobami, które miały to samo nazwisko co ja. A nie były przecież ze mną spokrewnione.

Otóż moja wychowawczyni i nauczycielka od matematyki nosiła to samo nazwisko. Dzięki niej na egzaminie do wybranego liceum otrzymałam ocenę celującą z matematyki, co pozwoliło mi dostać się do niego bez problemu.

Promotor mojej dyplomowej pracy magisterskiej również nosił to samo nazwisko co ja. Pan egzaminator, u którego zdałam na prawo jazdy także. Oraz dwóch pracodawców.

A więc wracam do czegoś dobrego, znajomego, bezpiecznego i stałego. Czerpię z tego siłę, działam i czekam na pozytywne ważne momenty życiowe, w których może znowu spotkam osoby o tym samym nazwisku co ja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.