Abonament RTV – zło konieczne za dobro publiczne?

Ostatnio sporo się słyszy o problemach finansowych telewizji publicznej. Brakuje środków na jej działalność. Społeczeństwo buntuje się przeciwko płaceniu abonamentu pojmowanego jako opłata za posiadanie i używanie odbiorników RTV a nie rzeczywiste korzystanie z danej usługi. Czy słusznie? Po pierwsze… Zastanówmy się jaką funkcję spełnia dziś telewizja, także ta publiczna. To jedno z mediów, które ma za zadanie informować, kształcić i zapewniać rozrywkę. Czy dwie pierwsze cechy są dziś tak samo aktualne jak kiedyś, czy są równie potrzebne? Przeciętny widz w celu zapoznania się z bieżącymi wydarzeniami w kraju i na świecie wybiera przekrojowy program informacyjny, nadawany zazwyczaj ok. godz. 19. W przedziale kilkudziesięciu minut serwuje mu się kilka pigułek z newsami. Bardzo często z informacjami tymi zapoznaliśmy się już w czasie dnia poprzez radio lub Internet, a więc jest to tylko forma powtórzenia.

Edukacyjna funkcja telewizji również się nie sprawdza, bo w celu przyswojenia jakiejkolwiek wiedzy potrzeba skupienia oraz możliwości powtórzenia danej partii materiału, a tego brakuje temu medium. Minęły czasy kiedy, aby obejrzeć telewizję, siadało się wspólnie na kanapie. Teraz bardzo często telewizja stanowi tylko tło do czegoś, co robimy w domu – gotujemy, rozmawiamy, sprzątamy. Doprowadziły do tego m.in. częste przerwy reklamowe, które skutecznie odpędzają nas od telewizora, ale także brak czasu dosłownie na wszystko, co rekompensujemy sobie właśnie wykonywaniem kilku czynności na raz. Po ciężkim stresującym dniu, mało kto ma jeszcze siłę i ochotę na programy publicystyczne czy ambitne oświatowo-kulturalne. System nerwowy człowieka potrzebuje regeneracji i wyciszenia, i jeśli już mamy to robić przy udziale telewizji, to pozostaje tylko jej funkcja rozrywkowa, która w lepszy lub gorszy sposób jest realizowana.

A zatem skoro telewizja straciła już swoje pierwotne założenia i jest inaczej przyjmowana przez społeczeństwo, to czemu na siłę chce się wracać do czegoś, co było i się zdezaktualizowało. Od czasu rozwoju Internetu następuje stopniowa konwergencja mediów i telewizje prywatne już od dawna dopasowują swoje działania do nowych wymogów, finansując się samodzielnie, bez ustawowo narzuconego podatku. Jeśli chodzi o wydawanie ciężko zarobionych pieniędzy, społeczeństwo nie jest rozrzutne. Porównując ofertę nadawców prywatnych z ofertą nadawcy publicznego, zapewne wybrałoby tą ciekawszą i tańszą. I tak robi, skoro wpływy z abonamentu są coraz mniejsze. Wiele osób stwierdza, że nie będzie płacić za utopijną misję mediów publicznych i traktować ich jako dobra publicznego bez otrzymania za to pożądanej zawartości (contentu).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.